Czytelniku, nienawidzę cię to pierwszy tom opowiadań jednego z mistrzów złotego wieku science fiction. I jest nim Henry Kuttner.
Kim był Henry Kuttner?
Amerykański pisarz fantastyki (1915–1958), urodzony w Kalifornii w rodzinie o polskich korzeniach. Albowiem jego dziadkowie wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych z Leszna, wówczas leżącego w pruskim zaborze.
Zadebiutował w 1936 roku opowiadaniem Cmentarne szczury, inspirowanym twórczością H.P. Lovecrafta. Niedługo dołączył do literackiego kręgu „Lovecraft Circle” i tam poznał swoją przyszłą żonę, Catherine L. Moore – również autorkę fantastyki.
Od 1940 roku wspólnie napisali wiele utworów, często publikując pod różnymi pseudonimami. Jako małżeństwo, osobno czy wspólnie, stworzyli ponad 200 opowiadań i nie tylko. Napisali też kilkanaście powieści: horrory, powieści fantasy oraz science fiction.
W drugiej połowie lat 50. rozpoczął studia z zamiarem podjęcia kariery psychiatry. Ale zmarł nagle na zawał serca w wieku 42 lat.
Co znajdziesz w książce?
Są tu m.in. wszystkie historie o genialnym (wyłącznie pod wpływem) wynalazcy Gallowayu Gallegherze i jego narcystycznym robocie. Dodatkowo są cztery opowiadania po raz pierwszy prezentowane polskim czytelnikom (żródło: wyd. Rebis).

Są to podróżujący w czasie prawnicy mafii, własne zwłoki z przyszłości, porośnięci futrem obcy śniący o zawładnięciu Ziemią.
Jakie opowiadania w Czytelniku nienawidzę Cię?
- Idealna skrytka – Gallegher konstruuje z pozoru zwyczajną szafkę, jednak okazuje się, że potrafi ona przenosić przedmioty do innego wymiaru. Ponieważ wynalazca stworzył ją w stanie upojenia, nie pamięta zasady jej działania. W rezultacie próby odzyskania zawartości prowadzą do szeregu nieprzewidzianych komplikacji.
- Próżny robot – Gallegher buduje robota, który nie tylko mówi, ale także obsesyjnie podziwia własne odbicie. Chociaż maszyna wydaje się bezużyteczna, po wytrzeźwieniu wynalazca odkrywa jej ukryte przeznaczenie. Ostatecznie robot okazuje się bardziej przydatny, niż się początkowo wydawało.
- Gallegher Bis -Tym razem to robot Joe zaczyna eksperymentować, odkrywając nowe umiejętności. Co więcej, testuje je bezpośrednio na swoim twórcy, co prowadzi do wielu absurdalnych sytuacji. W ten sposób relacja między człowiekiem a maszyną nabiera nieoczekiwanych cech.
- Ten świat jest mój – Gallegher i jego dziadek zostają uwikłani w inwazję królików z Marsa, która wydaje się całkowicie nieprawdopodobna. Co gorsza, obaj są pod wpływem różnych substancji, co tylko pogarsza ich zdolność oceny sytuacji. Mimo to próbują ocalić Ziemię, choć metoda, jaką wybierają, jest co najmniej dziwna.
- Ex machina – To kontynuacja perypetii Galleghera, tym razem w bardziej filozoficznym tonie. Choć nadal mamy do czynienia z wynalazkami, to refleksja nad ich istotą wysuwa się na pierwszy plan. Jednocześnie granica między nauką a magią staje się coraz mniej wyraźna.
- Kłopoty z aureolą – Niebiańskie dary trafiają na Ziemię, jednak nie tam, gdzie powinny. Skutek jest taki, że otrzymują je osoby zupełnie do nich nieprzystosowane. Dlatego zamiast dobra, prezenty przynoszą chaos i zamieszanie. –
- Impas – Roboty napotykają problem, którego nie są w stanie rozwiązać. W związku z tym ich konstruktorzy ponoszą konsekwencje własnych błędów. Finalnie okazuje się, że logika maszyn bywa zbyt sztywna dla ludzkich spraw.
- Chociaż mu się nie przelewa – W trakcie II wojny światowej pojawia się piosenka, która działa rozpraszająco na żołnierzy. Zamiast ich mobilizować, odbiera im zdolność koncentracji. Z tego powodu staje się ona tajną bronią wywiadu.
- Wierna miłość – Stara szafa grająca zaczyna wpływać na ludzkie uczucia w sposób trudny do wyjaśnienia. Pomimo że nikt jej nie podejrzewa o niezwykłe moce, zmienia bieg kilku historii miłosnych. W efekcie jej obecność okazuje się kluczowa dla mieszkańców pewnej okolicy.
- Zabijamy ludzi – Tajemniczy wirus X zaczyna zbierać śmiertelne żniwo, a jednocześnie pojawiają się doniesienia o mutantach. Ponadto do gry wkracza szpieg, który ma własne plany względem odkrycia. Cała historia rozgrywa się w cieniu paranoi i zagrożenia biologicznego.
- Prawie dobrze – W małej meksykańskiej wiosce pojawia się czarownik, a wraz z nim latające krewetki. Choć wszystko wydaje się magiczne, nie brakuje również chciwego przedsiębiorcy, który próbuje na tym zarobić. Mimo wielu prób, nie udaje mu się osiągnąć sukcesu.
Czytelniku, nienawidzę Cię!
Pisarz otrzymuje zlecenie od tajemniczego klienta, które początkowo wydaje się zwyczajne. Jednak z czasem okazuje się, że chodzi o stworzenie dzieła zdolnego zmienić rzeczywistość. Co ciekawe, największym problemem okazuje się sam… czytelnik.
No i ostatnie opowiadanie:
- Pakt – Pewien człowiek zawiera transakcję z diabłem, licząc na szybki zysk. Choć początkowo wszystko idzie zgodnie z planem, nieprzewidziane skutki zaczynają się piętrzyć. Ostatecznie przekonuje się, że cena może być znacznie wyższa, niż przypuszczał.